W ostatnich tygodniach znacznie zwiększyła się liczba konsumentów, którzy zaczęli korzystać z bezdotykowych form płatności (np. karty, blik). Dla wielu taka metoda jest po prostu wygodna, jednak z uwagi na pandemię, także względy ochrony osobistej przemawiają za ograniczeniem płatności gotówką. Jednak wiele osób, głównie seniorów, wciąż nie korzysta z tej metody płatności, a w ostatnim czasie otrzymaliśmy sygnały, że część sklepów przyjmujemy płatności wyłącznie za pomocą kart lub telefonu. Czy takie działanie jest zgodne z prawem?

Warto wiedzieć, że Ministerstwo Rozwoju i Główny Inspektorat Sanitarny zachęcają do korzystania z płatności bezgotówkowych, bo są bezpieczniejsze – na banknotach i monetach może przenosić się wirus. Wiele sklepów preferuje taki rodzaj płatności. Ale całkowicie wyłączyć płatności gotówkowych nie wolno. Niektórzy przecież nie mają konta w banku i muszą jakoś zapłacić za zakupy. Z przepisów wynika, że pieniądze emitowane przez NBP są prawnymi środkami płatniczymi w Polsce. Dlatego sprzedawca nie ma prawa odmówić ich przyjęcia, a ew. nieprawidłowości można zgłaszać do Wojewódzkich Inspekcji Handlowych.

Innym problemem, z jakim spotka się część konsumentów, jest honorowanie przez sprzedawcę płatności kartą wyłącznie od określonej kwoty. Jednak żadne przepisy nie dają sprzedawcom takiego prawa. Zazwyczaj w umowach, jakie przedsiębiorcy (sklepy) zawierają z agentem rozliczeniowym znajdują się zapisy, które wyłączają możliwość wprowadzenia ograniczenia kwotowego transakcji dla klientów. Stosowanie przez konkretny sklep ograniczeń dot. możliwości zapłaty kartą czy blikiem można zgłaszać do swojego banku. Po otrzymaniu od konsumenta zgłoszenia, bank powinien zgłosić sprawę do agenta rozliczeniowego, a ten może zażądać od przedsiębiorcy nienakładania ograniczeń kwotowych dla transakcji bezgotówkowych.

Nieodpłatną pomoc konsumencką można uzyskać w Ośrodkach Konsumenckich wymienionych na stronie www.dlakonsumenta.pl lub dzwoniąc pod nr 22 299 60 90.

Autor: Hubert Plichta, Dlakonsumenta.pl