Madryt ma wiele miejsc, które znajdują się na niemal każdej liście atrakcji hiszpańskiej stolicy. Można zobaczyć „Trzy Gracje” Petera Paula Rubensa w Muzeum Prado, przejść się pod budynki znane z serialu „Dom z papieru”, odwiedzić Pałac Królewski czy przejść jedną z najbardziej znanych ulic miasta – Gran Vía. Podczas mojego pobytu w Madrycie zaskoczyło mnie jednak coś zupełnie innego – ilość zieleni.
Włochy są jednym z tych krajów, o których jeszcze przed pierwszą podróżą mamy całkiem konkretne wyobrażenie: wąskie uliczki pełne ludzi, niewielkie restauracje ze stolikami wystawionymi na zewnątrz, muzyka, skutery i głośne rozmowy. Do tego Włosi, którzy dużo gestykulują, śmieją się, śpiewają i do późnego wieczora spędzają czas poza domem.